Konwencja oniryczna w literaturze to jeden z najbardziej fascynujących i twórczo produktywnych sposobów organizowania świata przedstawionego, jaki wypracowała tradycja literacka od starożytności aż po współczesność – sięgający głęboko w obszary ludzkiej podświadomości i czerpiący ze świata marzeń sennych tworzywo artystyczne. Pozwala powiedzieć o człowieku znacznie więcej niż niejeden precyzyjny realistyczny opis. Sięga po środki typowe dla snu – absurd, irracjonalność, swobodne przenikanie planów czasowych i przestrzennych, symbolikę, a także brak spójności przyczynowo-skutkowej. Autorzy zyskują wolność niedostępną w żadnej innej konwencji literackiej. Skoro sen jest przestrzenią, w której wszystko jest możliwe, a czas traci swoje naturalne prawa, jakie niespodziewane prawdy o człowieku potrafi wyjawić literatura, gdy odważy się mówić językiem snów i wizji?
Najważniejsze informacje:
-
Konwencja oniryczna to sposób przedstawiania rzeczywistości typowy dla snów i wizji – absurdalny, alogiczny, głęboko symboliczny.
-
Oniryzm sięga starożytności, ale największy rozkwit przeżył w XX wieku, szczególnie w związku z surrealizmem i psychoanalizą Freuda.
-
Najważniejsze narzędzia oniryzmu: zaburzony czas i przestrzeń, brak spójności przyczynowo-skutkowej, symbolika, groteska, irracjonalność.
-
W polskich lekturach maturalnych oniryzm obecny jest m.in.: w „Dziadach” Mickiewicza, „Weselu” Wyspiańskiego, „Sklepach cynamonowych” Schulza i „Lalce” Prusa.
-
Oniryzm różni się od konwencji fantastycznej brakiem wewnętrznych reguł rządzących kreowanym światem, a od realizmu – świadomym odrzuceniem logiki i empirii.
-
Na maturze oniryzm analizujemy przez pryzmat funkcji snu, konstrukcji bohatera, symboliki oraz krytyki społecznej.
Konwencja oniryczna – najważniejsze informacje w pigułce
Konwencja oniryczna jako kategoria literaturoznawcza wymaga syntetycznego ujęcia, zanim przejdziemy do jej szczegółowej analizy – właśnie po to, żeby czytelnik miał jasny punkt odniesienia podczas lektury dalszych, bardziej rozbudowanych partii tekstu dotyczących jej genezy, cech i funkcji artystycznych. Poniższa tabela zbiera najważniejsze informacje o oniryzmie w jednym miejscu, pozwalając z łatwością porównać go z innymi konwencjami. Czymże jest literatura, jeśli nie najbardziej wysublimowaną formą zbiorowego marzenia sennego, które każdy czytelnik na nowo przeżywa i interpretuje po swojemu?
|
Kategoria |
Opis |
|
Główny cel |
Ukazanie rzeczywistości przez pryzmat snów i wizji; eksploracja ludzkiej podświadomości, lęków oraz pragnień bez ograniczeń logiki, a także realizmu. |
|
Najważniejsze epoki |
Starożytność (wizje profetyczne), romantyzm (sny i widzenia), modernizm i XX wiek (surrealizm, psychoanaliza). |
|
Najważniejsze lektury maturalne |
„Dziady” cz. III Adama Mickiewicza, „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego, „Sklepy cynamonowe” Brunona Schulza, „Lalka” Bolesława Prusa. |
|
Najważniejsze cechy |
Absurd i irracjonalność, zaburzony czas oraz przestrzeń, symbolika, brak spójności przyczynowo-skutkowej, groteska, ekspresja podświadomości. |
|
Czym różni się od konwencji fantastycznej |
Konwencja fantastyczna rządzi się własnymi, wewnętrznie spójnymi regułami; oniryzm celowo rezygnuje z jakiejkolwiek logiki i spójności fabularnej. |
|
Czym różni się od konwencji realistycznej |
Realizm dąży do wiernego odwzorowania empirycznej rzeczywistości i przestrzega zasad logiki; oniryzm świadomie te zasady przekracza lub całkowicie odrzuca. |
Konwencja oniryczna tworzy literackie uniwersum rządzące się własnymi, nieprzewidywalnymi prawami, które czerpią z doświadczenia snu znacznie więcej niż tylko jego dekoracyjną stronę. Właśnie ta nieprzewidywalność i symboliczna głębia sprawiają, że oniryzm pozostaje jednym z najbardziej żywotnych, a przede wszystkim twórczo produktywnych nurtów w historii literatury – zarówno światowej, jak i polskiej.
Skąd się wzięła konwencja oniryczna? Geneza i tradycja
Konwencja oniryczna sięga głębiej niż jakakolwiek inna konwencja literacka, bo jej korzenie tkwią nie w konkretnej epoce ani ruchu artystycznym, lecz w samej naturze człowieka i jego odwiecznej fascynacji snem jako oknem na inny wymiar rzeczywistości, niedostępny dla rozumu, a przede wszystkim codziennego doświadczenia. Już w starożytności sen był traktowany jako medium komunikacji z bogami lub przepowiednia przyszłości: w „Iliadzie” Homera sen posłany przez Zeusa zwodzi Agamemnona, w Biblii Józef tłumaczy sny faraona, a w starożytnej Grecji istniały całe sanktuaria – asklepiejony – w których pielgrzymi szukali uzdrowienia i objawienia poprzez rytualne marzenia senne.
W epoce romantyzmu oniryzm pojawiał się z nową intensywnością jako narzędzie eksploracji stanów granicznych, duchowych uniesień i mistycznych objawień niedostępnych dla trzeźwego rozumu. Romantycy – przekonani o wyższości intuicji, a także wyobraźni nad zimną analizą – chętnie sięgali po motyw snu oraz widzenia, traktując go jako uprzywilejowany kanał dostępu do prawd transcendentnych. Istotny przełom nastąpił jednak w XX wieku, kiedy Zygmunt Freud opublikował w 1900 roku „Objaśnianie marzeń sennych”. Dzieło to zrewolucjonizowało sposób rozumienia snów, ukazując je jako królewską drogę do nieświadomości i skrytych mechanizmów psychicznych człowieka; odkrycie to odcisnęło na literaturze piętno trwałe, a przede wszystkim głębokie, dając pisarzom naukową legitymizację dla tego, co intuicyjnie robili od wieków. Oniryzm jest nierozerwalnie związany z surrealizmem, który wyodrębnił się w sztuce w latach 20. XX wieku za sprawą André Bretona i jego „Manifestu surrealizmu” z 1924 roku. Dzieło to proklamowało swobodny przepływ myśli i obrazów wyobraźni jako najwyższą formę ekspresji artystycznej wyzwolonej z tyranii rozumu, a także konwencji.
W literaturze polskiej oniryzm pojawiał się na długo przed surrealizmem: romantyczne „Dziady” Mickiewicza, modernistyczne „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego i niezwykłe opowiadania Brunona Schulza tworzą razem imponującą tradycję twórczego sięgania po środki oniryczne jako sposób mówienia o tym, czego proza realistyczna nie potrafi ująć w swoich rygorach. XX wiek przyniósł tej tradycji nowe oblicze – psychoanalityczne, egzystencjalne i polityczne zarazem – co sprawiło, że konwencja oniryczna stała się nie tylko estetyczną ciekawostką, lecz pełnoprawną strategią artystyczną o ogromnym potencjale poznawczym, społecznym i filozoficznym.
Jak rozpoznać konwencję oniryczną? Kluczowe cechy
Rozpoznanie konwencji onirycznej w tekście literackim jest możliwe dzięki kilku charakterystycznym wyznacznikom, które – podobnie jak we śnie – tworzą spójny, choć pozornie chaotyczny obraz świata rządzącego się własnymi, nieprzejrzystymi regułami, wymykającymi się codziennej logice. Oniryzm nie jest jedynie dekoracją ani efektem specjalnym: to przemyślana strategia artystyczna, której każdy element służy określonemu celowi poznawczemu lub estetycznemu, a często obu naraz.
Do kluczowych cech konwencji onirycznej należą:
-
absurd i alogiczność – w konwencji onirycznej zdarzenia nie muszą wynikać jedno z drugiego; przyczynowość zostaje zawieszona, a logika zastąpiona przez skojarzenia, impulsy i obrazy, które we śnie wydają się absolutnie naturalne, choć w rzeczywistości byłyby niemożliwe lub groteskowo śmieszne,
-
groteska – oniryzm często sąsiaduje z groteską, łącząc elementy komiczne i tragiczne, wzniosłe oraz niskie, realne, jak również absurdalne w sposób, który dezorientuje czytelnika i zmusza go do szukania głębszego sensu pod powierzchnią pozornie nonsensownych obrazów,
-
irracjonalność – świat przedstawiony kreowany w konwencji onirycznej nie podlega prawom empirii ani racjonalnego myślenia; jego irracjonalność nie jest błędem narracji, lecz świadomym wyborem artystycznym służącym ukazaniu tego, co wykracza poza możliwości rozumowego pojmowania, jak też analizy,
-
metamorfoza i płynność granic – postacie, przestrzenie oraz czas ulegają w onirycznym świecie ciągłym przemianom; granica między życiem a śmiercią, między jaźnią a innymi, między przeszłością a teraźniejszością jest zawieszona bądź całkowicie zniesiona, tworząc świat nieustannej transformacji,
-
symbolika – każdy element onirycznej narracji ma znaczenie symboliczne wykraczające poza swój dosłowny sens; obrazy ze snów – rekwizyty, postacie, przestrzenie – są nośnikami treści psychologicznych, kulturowych albo społecznych, które czytelnik musi samodzielnie rozszyfrować, wkładając w to własne doświadczenie i wiedzę,
-
zaburzony czas i przestrzeń – w konwencji onirycznej czas nie płynie linearnie: bohaterowie mogą jednocześnie przebywać w różnych miejscach oraz epokach, a przestrzeń zmienia swoje kształty i znaczenia w sposób niedostępny dla narracji realistycznej, tworząc labiryntową strukturę fabularną.
Wszystkie te cechy tworzą razem spójny system artystyczny, który pozwala literaturze dotrzeć tam, gdzie realistyczna narracja nie sięga – do najgłębszych warstw ludzkiej psychiki, do zbiorowych lęków i pragnień, do prawd, których nie da się wypowiedzieć wprost bez utraty ich istoty. Właśnie dlatego konwencja oniryczna jest nie tyle odejściem od rzeczywistości, ile szczególnym, przenikliwym, a także bezkompromisowym sposobem jej ukazania.
Kreacja świata przedstawionego
Świat przedstawiony kreowany w konwencji onirycznej rządzi się zasadami odpowiadającymi logice snu, a nie regułom empirycznej obserwacji: przestrzenie rozszerzają się i kurczą bez ostrzeżenia, budynki mają nieskończenie wiele korytarzy, jak też pokojów, pejzaże zmieniają się zgodnie z nastrojem bohatera, a czas bywa równocześnie linearny, jak też spiralny, cofający się i zamrożony. W takim świecie absurdalność zjawisk nie jest wadą konstrukcyjną, lecz fundamentalną cechą onirycznego uniwersum, w którym reguły realności zostają zastąpione przez reguły wyobraźni i podświadomości.
Konstrukcja bohatera
Bohater oniryczny to postać zawieszona na granicy snu i jawy, często niepewna własnej tożsamości, a także zagubiona w świecie, który nie odpowiada na pytania w żaden zrozumiały sposób. Jego przeżycia są intensywnie subiektywne: własnym losem rządzą nie tyle rozum oraz wola, ile impulsy, lęki, jak również pragnienia płynące z głębi nieświadomości, ujawniające się właśnie w sennym koszmarze lub natrętnej wizji, której nie sposób odwrócić ani zracjonalizować. Głównego bohatera narracji onirycznej często cechuje bierność oraz dezorientacja – jest obserwatorem własnych snów bardziej niż ich świadomym aktorem, co wzmacnia poczucie nieuchronności i braku kontroli nad biegiem wydarzeń.
Język i styl
Język onirycznej narracji jest nasycony metaforami, synestezjami, jak również nieoczekiwanymi zestawieniami obrazów, które burzą czytelnicze przyzwyczajenia i zmuszają do aktywnej interpretacji każdego zdania, jak też każdego pozornie przypadkowego detalu. Zdania bywają urwane, eliptyczne lub nadmiernie rozbudowane – tak jak myśli we śnie, które wymykają się gramatycznym rygorom i podążają własną, asocjacyjną ścieżką bez pytania o logiczną konsekwencję. Styl oniryczny daje autorom większą swobodę niż jakakolwiek inna konwencja, pozwalając łączyć poetyckość z brutalnością, liryzm z absurdem, precyzję z marzycielskim rozmyciem konturów – i właśnie ta swoboda czyni z oniryzmu jeden z najbardziej ekscytujących języków, jakimi literatura może mówić o człowieku.
Rola narratora
Narrator oniryczny często rezygnuje z dystansu i wszechwiedzącego oglądu rzeczywistości, zagłębiając się w subiektywny strumień świadomości bohatera. Ponadto relacjonuje zdarzenia tak, jakby sam nie był pewien, czy są one realne, czy tylko wyśnione, wywołane gorączką lub lękiem. Narracja przejawia się tutaj jako głos zawieszony między prawdą a ułudą – nierzetelny w sensie epistemicznym, a jednak absolutnie wiarygodny jako zapis wewnętrznego doświadczenia, bo to właśnie w tej niespójności kryje się prawda o bohaterze. Taka strategia narracyjna nadaje tekstowi szczególną tajemniczość i skłania do wielokrotnej lektury, za każdym razem odsłaniając nowe warstwy znaczeń ukrytych pod powierzchnią pozornego chaosu.
Konwencja oniryczna w lekturach obowiązkowych 2026
Konwencja oniryczna jest obecna w polskich lekturach maturalnych w sposób zaskakująco bogaty i zróżnicowany – od romantycznych wizji i sennych koszmarów, przez modernistyczny dramat pełen zjaw oraz symboli, aż po prozę. Ta ostatnia całkowicie „rozpuszcza” granicę między jawą a marzeniem sennym. Oniryzm pojawiał się w tych dziełach nie jako literacki ornament, lecz jako artystyczna konieczność: tylko za jego pomocą autorzy mogli wypowiedzieć to, o czym nie śmiała, nie umiała lub nie chciała mówić literatura realistyczna. Właśnie dlatego najważniejsze dzieła polskiej literatury sięgają po senne marzenia i wizje – żeby powiedzieć prawdę o rzeczywistości, której na co dzień wolimy nie widzieć.
„Dziady”, część III – Adam Mickiewicz
Zastosowanie konwencji: W III części „Dziadów” konwencja oniryczna pojawia się przede wszystkim w słynnej scenie ukazującej Sen Senatora Nowosilcowa – jednym z najbardziej przejmujących i artystycznie dojrzałych przykładów literackiego wykorzystania motywu koszmaru sennego w całej polskiej literaturze romantycznej. Senator w III części dramatu śni o swoich zbrodniach i ofiarach, a także dostrzega wizję utraty łask cara i upadku hierarchii, w której Senator funkcjonuje. Oniryczność tej sceny polega na jej groteskowej intensywności: rzeczywistość polityczna zostaje tu przedstawiona w krzywym zwierciadle snu, który – paradoksalnie – mówi znacznie więcej prawdy niż jakikolwiek realistyczny opis politycznych mechanizmów opresji.
Funkcja: Mickiewicz sięga po konwencję oniryczną, żeby zdemaskować hipokryzję, a przede wszystkim służalczość społeczeństwa wobec oprawców oraz ukazać wewnętrzny rozkład moralny władzy zaborczej w sposób, który byłby niemożliwy w konwencji realistycznej. Sen Senatora jest narzędziem analizy rzeczywistości politycznej: ujawnia mechanizmy opresji i zbrodni, które ich sprawca skrzętnie ukrywa za pozorami kultury, jak również elegancji w publicznym życiu. Funkcja artystyczna tej sceny jest podwójna – estetyczna, bo oniryzm pozwala na dramatyzm niemożliwy w realistycznej scenie, i polityczna, bo sen odsłania prawdę, którą trudno byłoby wypowiedzieć wprost w epoce cenzury i carskich represji.
„Wesele” – Stanisław Wyspiański
Zastosowanie konwencji: Dramat Stanisława Wyspiańskiego jest przesycony oniryczną atmosferą od pierwszej do ostatniej sceny: zjawy i widma pojawiające się w II akcie nie są ani sennym marzeniem, ani realistyczną wizją – zawieszają się w przestrzeni między tymi dwoma światami, tworząc dramatyczne uniwersum o niezwykłej intensywności symbolicznej i wieloznaczności interpretacyjnej. Chochoł, Widmo, Stańczyk, Hetman oraz inne zjawy nawiedzające gości weselnych przynoszą ze sobą to, co każdy z bohaterów skrywa w głębi swojej świadomości: lęki, wyrzuty sumienia, niespełnione ambicje i bolesne prawdy o własnym losie, a także własnej moralnej słabości. Oniryzm „Wesela” jest oniryzmem zbiorowym – snem całego społeczeństwa, które zamiast działać i podjąć walkę o wolność, zapada w letarg i pozwala, żeby Chochoł zagrał mu do snu bez przebudzenia.
Funkcja: Wyspiański używa konwencji onirycznej jako narzędzia krytyki społecznej o niezwykłej celności, a także artystycznej dosadności: zjawy i wizje obnażają słabości poszczególnych bohaterów. Podkreślają też wady społeczeństwa jako całości, które traci szansę na wyzwolenie narodowe, bo woli tkwić w iluzji, w tańcu i w rozpamiętywaniu przeszłości, zamiast podjąć realne działanie. Jaką inną konwencją literacką można byłoby równie precyzyjnie ukazać jednocześnie piękno romantycznych marzeń i pustkę polskiego marzenia o wolności pozbawionego woli czynu?
„Sklepy cynamonowe” – Bruno Schulz
Zastosowanie konwencji: Zbiór opowiadań Brunona Schulza to bodaj najdoskonalszy przykład oniryzmu w polskiej prozie XX wieku: rzeczywistość małego galicyjskiego miasteczka jest tu widziana oczami dziecka i przefiltrowana przez wyobraźnię tak rozgorączkowaną oraz poetycką, że codzienna ulica staje się labiryntem tajemnic, sklepy cynamonowe zamieniają się w magiczną bramę do innego wymiaru, a tkanina codzienności pęka w szwach, odsłaniając mityczny wymiar rzeczy najprostszych. Schulz rozmywa granicę między marzeniami sennymi a realnością z mistrzowską swobodą: bohaterowie zmieniają się w nieoczekiwany sposób, przestrzenie rozszerzają bez granic, a ojciec Józefa – jedna z najważniejszych postaci zbioru – jest istotą równie realną co mityczną, równie powszednią co absolutnie fantastyczną i niepojętą. Świat przedstawiony kreowany przez Schulza rządzi się logiką snu, nie logiką empirycznej obserwacji.
Funkcja: Konwencja oniryczna służy Schulzowi do ukazania subiektywnej natury percepcji i do wydobycia mitycznego wymiaru codzienności, która w jego prozie przestaje być banalna. Staje się przepełniona głębokim sensem oraz nierozwiązywalną tajemnicą. Opowiadania ze „Sklepów cynamonowych” są poetyckim manifestem wiary w to, że rzeczywistość widziana przez pryzmat wyobraźni i snu jest równie – a może nawet bardziej – prawdziwa niż ta uchwycona w realistyczny, chłodny oraz zdystansowany sposób. Schulzowski oniryzm ma też wymiar autobiograficzny, jak też elegijny: to próba utrwalenia w literaturze świata dzieciństwa, który nieodwołalnie przemija, a który można ocalić jedynie językiem snu i mitu, bo żaden inny język nie jest wystarczająco pojemny ani plastyczny.
„Lalka”– Bolesław Prus
Zastosowanie konwencji: Choć „Lalka” jest przede wszystkim wielką powieścią realistyczną, Bolesław Prus sięga w niej po konwencję oniryczną w istotnych momentach emocjonalnych, kiedy wewnętrzne życie Wokulskiego nie mieści się już w ramach trzeźwej, obiektywnej narracji realistycznej i domaga się innego języka. Sny oraz gorączkowe wizje głównego bohatera odsłaniają jego najgłębsze lęki, a także pragnienia: obsesyjną miłość do Izabeli, poczucie wykorzenienia klasowego, rosnącą desperację człowieka walczącego z siłami przekraczającymi jego możliwości i wolę. Motyw snu w „Lalce” odkrywa lęki bohaterów oraz wady społeczeństwa z psychologiczną precyzją, jakiej nie osiąga żadna z realistycznych scen tej powieści, bo tylko we śnie człowiek traci kontrolę nad tym, co pokazuje innym i co obnaża przed sobą.
Funkcja: Oniryczne fragmenty „Lalki” pełnią funkcję psychologiczną i demaskatorską zarazem: ujawniają, że pod spokojem pozornie racjonalnego człowieka kryje się chaos uczuć oraz instynktów, których rozum nie jest w stanie trwale opanować. Prus używa snu jako „rentgena” duszy, bo w snach i gorączkowych wizjach Wokulskiego widać wszystko to, czego bohater sam sobie nie chce przyznać w świetle dnia – i właśnie ta niezdolność do wewnętrznego dialogu prowadzi go ostatecznie ku katastrofie.
Oniryzm w polskich lekturach maturalnych to zatem nie ornament, lecz niezbędne narzędzie artystyczne, które pozwala literaturze sięgnąć głębiej niż jakikolwiek realistyczny opis – „dotknąć” prawdy o człowieku i społeczeństwie w miejscach, do których proza codzienna po prostu nie dociera.
Konwencja oniryczna na maturze – gotowe argumenty i tezy
Na maturze z języka polskiego konwencja oniryczna jest kategorią analityczną o dużym potencjale interpretacyjnym, którą warto znać nie tylko jako etykietę do przyklejenia na dane dzieło, lecz jako precyzyjne narzędzie rozumienia funkcji, celów i efektów artystycznych konkretnych rozwiązań formalnych. Dobry maturalny wywód o oniryzmie musi sięgać zarówno do cech formalnych tekstu, jak i do kontekstów kulturowych, filozoficznych i biograficznych, które nadają tym cechom głębszy, wielowymiarowy sens.
Do gotowych argumentów i tez związanych z konwencją oniryczną na maturze, należą:
-
analiza cech świata przedstawionego – wskazuj na absurd, irracjonalność, zaburzone czas i przestrzeń oraz brak spójności przyczynowo-skutkowej jako istotne wyznaczniki onirycznego świata; odwołuj się do konkretnych scen i fragmentów, np. wizji zjaw w „Weselu” lub sennego koszmaru Senatora w „Dziadach” cz. III,
-
analiza funkcji konwencji – wyjaśniaj, że oniryzm służy nie tylko estetycznemu zaskoczeniu, ale przede wszystkim eksploracji podświadomości bohaterów, krytyce społecznej, ukazaniu subiektywności percepcji oraz obnażeniu prawd niemożliwych do wypowiedzenia wprost w konwencji realistycznej,
-
analiza konstrukcji bohaterów – wskazuj na oniryczną bierność bohatera, jego zagubienie na granicy snu i jawy oraz determinowanie jego losów przez siły płynące z podświadomości; bohater oniryczny to istota, której własnym losem rządzą nie racjonalne wybory, lecz głęboko ukryte impulsy, lęki, a także pragnienia,
-
odwołanie do kontekstów kulturowych – łącz oniryzm z psychoanalizą Freuda i jego „Objaśnianiem marzeń sennych” z 1900 roku, z surrealizmem André Bretona z lat 20. XX wieku oraz z romantyczną tradycją snu jako medium objawienia i dostępu do prawd transcendentnych,
-
teza do rozprawki – gotowa teza maturalna: „Konwencja oniryczna w literaturze służy przede wszystkim dotarciu do prawd o człowieku i społeczeństwie niedostępnych dla realistycznej narracji – poprzez symbolikę snu i irracjonalność marzeń sennych literatura odsłania to, co ukryte, wyparte i niemożliwe do wypowiedzenia wprost”,
-
z czym nie mylić tej konwencji – oniryzm bywa mylony z konwencją fantastyczną (ta rządzi się wewnętrzną logiką i spójnymi regułami; oniryzm świadomie je znosi), z realizmem magicznym (który łączy magię z realistycznym tłem w sposób bardziej harmonijny) oraz z konwencją surrealistyczną (oniryzm jest szerszą kategorią obejmującą różne epoki; surrealizm to konkretny ruch artystyczny XX wieku o własnym manifeście i założeniach programowych).
Maturalny wywód o oniryzmie zyska na głębi i przekonującym charakterze wtedy, gdy będzie osadzony w konkretnych przykładach tekstowych, a nie tylko w abstrakcyjnych definicjach – bo egzaminator szuka dowodów uważnej lektury i rozumienia, dlaczego autorzy sięgnęli po tę właśnie konwencję w tych, a nie innych miejscach swoich dzieł.
Przykłady konwencji onirycznej w innych dziedzinach sztuki
Oniryzm nie ogranicza się do literatury – jego wpływy objęły: malarstwo, teatr i film, wszędzie wnosząc tę samą wolność od racjonalnej logiki i tę samą fascynację tym, co wyłania się z głębin ludzkiej podświadomości, gdy rozum na chwilę rezygnuje z kontroli nad wyobraźnią.
Malarstwo
Najwspanialszym wizualnym wyrazem oniryzmu jest malarstwo surrealistyczne, a jego najsłynniejszym reprezentantem Salvador Dalí, którego „Trwałość pamięci” z 1931 roku – z topniejącymi zegarami rozłożonymi w halucynacyjnym pejzażu – stała się ikonicznym obrazem onirycznej dezintegracji czasu i przestrzeni, trafionym w samo serce tego, czym jest senny koszmar. Jeszcze bardziej bezpośrednią inspirację snami czerpał Giorgio de Chirico, twórca malarstwa metafizycznego. Jego opustoszałe place i tajemnicze cienie tworzą atmosferę sennego niepokoju wypełnionego nieuchwytnym, ale nieodpartym przesłaniem. W Polsce bliski onirycznej estetyce był Zdzisław Beksiński, którego obrazy przepełnione apokaliptycznymi krajobrazami i groteskowymi postaciami przypominają senny koszmar człowieka skonfrontowanego ze śmiercią i rozpadem – i to wszystko bez jednego słowa narracji, bo oniryczna wizja przemawia sama przez siebie.
Film i teatr
W kinie oniryzm znalazł swoje najpełniejsze wcielenie w twórczości Davida Lyncha, którego filmy – szczególnie „Mulholland Drive” z 2001 roku i „Eraserhead” z 1977 roku – konstruują narrację na zasadach snu: bez linearnej przyczynowości, z postaciami zmieniającymi tożsamość i przestrzeniami zmieniającymi swoje znaczenie zależnie od stanu psychicznego bohatera. Wcześniej Federico Fellini w „Ośmiu i pół” z 1963 roku stworzył oniryczny autoportret reżysera uwięzionego w sieci wspomnień, fantazji i snów, które przenikają się wzajemnie bez wyraźnych granic między tym, co minęło, a tym, co tylko wyobrażone. W teatrze oniryzm obecny jest od romantyzmu: dramat Wyspiańskiego jest tu przykładem szczególnie bliskim polskiemu czytelnikowi, ale równie oniryczny charakter mają późne dramaty Samuela Becketta, w których bohaterowie tkwią w absurdalnych, powtarzalnych sytuacjach przypominających senny koszmar bez możliwości przebudzenia i wyjścia.
Konwencja oniryczna to sposób organizowania świata przedstawionego w oparciu o logikę snów i marzeń sennych: absurd, irracjonalność, zaburzony czas i przestrzeń oraz brak spójności przyczynowo-skutkowej są tu świadomymi wyborami artystycznymi, nie błędami narracji. Realizm natomiast dąży do wiernego odwzorowania empirycznej rzeczywistości, przestrzegając zasad logiki, a także prawdopodobieństwa psychologicznego – jego celem jest, żeby czytelnik rozpoznał w opisywanym świecie własne codzienne doświadczenie. Oniryzm i realizm nie są jednak zawsze wzajemnie wykluczające się: literatura potrafi łączyć je w jednym dziele, jak pokazuje przykład „Lalki” Prusa. W tej pozycji oniryczne sny i wizje Wokulskiego wzbogacają realistyczną narrację o wymiar psychologiczny, do którego zimna obserwacja nie sięga.
W literaturze polskiej konwencja oniryczna pełniła i pełni kilka ważnych funkcji, które ewoluowały wraz z epokami i potrzebami artystycznymi kolejnych twórców sięgających po ten fascynujący język snów oraz wizji. Pierwsza z tych funkcji to funkcja poznawcza: sen jako narzędzie analizy rzeczywistości pozwala ukazać to, co ukryte, a także wyparte. Właśnie w ten sposób działa scena Snu Senatora w „Dziadach” Mickiewicza, gdzie koszmar senny odsłania zbrodnie i moralny upadek władzy zaborczej z nieporównywalną bezpośredniością. Druga funkcja to krytyka społeczna – oniryzm w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego służy demaskacji słabości polskiego społeczeństwa i jego niezdolności do podjęcia realnego czynu, co trudno byłoby wyrazić równie dosadnie w formie realistycznej dramaturgii. Trzecia funkcja, widoczna u Schulza, to funkcja mityzująca: oniryczny język pozwala przemienić prozaiczną codzienność w materię mitu oraz legendy. W ten sposób ocalają ją od zapomnienia w jedyny możliwy sposób.
Różnica między konwencją oniryczną a konwencją fantastyczną jest subtelna, ale fundamentalna dla poprawnej analizy literackiej i właściwego określenia strategii artystycznej autora. Konwencja fantastyczna, choć wprowadza elementy niemożliwe z perspektywy codziennego doświadczenia, kreuje swój świat przedstawiony według wewnętrznie spójnych reguł: magia w powieści fantasy rządzi się określonymi prawami, a czytelnik może je poznać, zrozumieć i do pewnego stopnia przewidywać ich konsekwencje w fabule. Konwencja oniryczna natomiast świadomie rezygnuje z jakiejkolwiek spójności i logiki – jak sen, który zmienia się bez uprzedzenia oraz bez wytłumaczenia, prowadząc bohatera przez przestrzenie pozbawione stałych zasad i pewnych punktów orientacyjnych. Najistotniejsze pytanie przy odróżnianiu tych konwencji brzmi: czy kreowany świat rządzi się jakimikolwiek regułami? Jeśli tak, prawdopodobnie mamy do czynienia z fantastyką; jeśli reguły są jawnie nieobecne lub nieustannie się zmieniają, oniryzm jest właściwą kategorią interpretacyjną, a chaos jest tu zamierzony i znaczący.
Oniryzm pojawia się w ważnych dziełach literackich z wielu powodów naraz, ale najważniejszy z nich jest prosty: sen pozwala wypowiedzieć to, o czym realistyczna narracja nie jest w stanie mówić bez utraty prawdy lub bez narażenia się na cenzurę i niezrozumienie ze strony współczesnych. Konwencje literackie, które autorzy wybierają, nie są przypadkowe – są odpowiedzią na potrzebę dotarcia do prawd ukrytych za powierzchnią codzienności, a oniryzm jest w tej roli niezastąpiony, bo daje pisarzowi wolność absolutną: od logiki, od prawdopodobieństwa, od tego, co społecznie dopuszczalne i co łatwe do powiedzenia wprost. Oniryzm w literaturze polskiej sięgał często po polityczny i społeczny wymiar tej wolności – w „Dziadach” Mickiewicza, w „Weselu” Wyspiańskiego, w snach Wokulskiego u Prusa – i właśnie ta odwaga czynienia ze snu narzędzia demaskacji jest jednym z najpiękniejszych darów, jakie ta konwencja ofiarowała polskiej literaturze.